Sprawozdanie z konferencji

NADEJSZŁA CHWILA NA PSTRĄGA Z GRILA”, „NASI RYBACY”
i funduszy unijnych chęć wydawania… czyli kolejne pstrągarzy wyzwania
pośród ryb hodowania…
Relacja z XXXVII Krajowej Konferencji – Szkolenia dla Hodowców Ryb Łososiowatych
Rumia, 11 – 12 października 2012 r.

Mariusz Szmyt

Katedra Biologii i Hodowli Ryb, Nauk o Środowisku,
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie
 
Adres do korespondencji: Mariusz Szmyt, ul. Oczapowskiego 5, 10-719 Olsztyn,
Tel. +48 89 524 51 33,  e-mail: mariusz.szmyt@uwm.edu.pl

 
Mylof, Rutki i Łupawa – Dąbie, Chomiec i Tarnowo – Krąg, Żelkówko, Paliwoda – wszędzie tam, gdzie płynie woda, można liczyć bez ustanku… Wzniośle, z sercem, piękną mową – w duszy z jedną tylko sprawą – RZECZPOSPOLITĄ PSTRĄGOWĄ…
Tegoroczne spotkanie pstrągowego ludu pracującego miast i wsi odbyło się, wzorem lat poprzednich, w drugim tygodniu października, jednak w miejscu pierwszy raz goszczącym ludzi sercem i duszą oddanych rybom z arystokratyczną płetwą tłuszczową. Decyzją Stowarzyszenia Producentów Ryb Łososiowatych to mury hotelu Faltom w Rumi były widownią konferencyjno – szkoleniowych potyczek pstrągowych towarzyszy w dniach 11 i 12 października (fot 1). Jak się później okazało, decyzją ze wszech miar słuszną i trafną, która w powszechnej opinii uczestników, przysporzyła „konferencyjnej gawiedzi” mnóstwa radości i wielu niezapomnianych wrażeń.  Co prawda morza trudno było wypatrywać z okien hotelu, jednak podgląd w hotelowej telewizji na basen w pełni rekompensował niedogodności w tej kwestii…
  
Nim jednak tryby szkoleniowej machiny czas zaczęły mielić, w przeddzień, odbyło się walne zebranie członków Stowarzyszenia Producentów Ryb Łososiowatych podsumowujące ostatnie 12 miesięcy w kwestiach produkcyjnych, finansowych oraz innych ważnych dla rozwoju naszej branży.
  
Czwartek. 11 października. Godzina 10.00… Machina ruszyła. Oczywiście jak co roku pod czujnym okiem Pani Kasi i Pani Agnieszki (fot. 2) dbającymi o niezbędne wyposażenie każdego uczestnika. Tak więc z materiałami konferencyjnymi w dłoniach, z silnym postanowieniem pełnego uczestnictwa w wykładach, a niektórzy wydawać by się mogło nie tylko z pieśnią szumiącą w głowach „Wyklęty powstań ludu ziemi (wody)” niepomni też wichru dnia wczorajszego smagającego twarze, stawiliśmy się dzielnie w sali konferencyjnej hotelu. Tam sprawujący najwyższy urząd w państwie (pstrągowym rzecz jasna) Pan Jacek Juchniewicz uroczyście zainaugurował XXXVII Krajową Konferencję – Szkolenie dla Hodowców Ryb Łososiowatych (fot. 3).
  
Patrząc z perspektywy kilku dni po konferencji można by ją streścić w jednym zdaniu: „Nie jest najtrudniejszą sztuką wyhodować pstrąga – jednak intratnie go sprzedać, zdecydowanie tak”. „Stawiamy stanowcze NIE spekulantom”. Treści wykładowe, z których powyższe zdanie można wysnuć, podzielone zostały na kilka spójnych bloków tematycznych. Każdy z nich skupiony był wokół pewnej myśli przewodniej, nad której istotą jak i harmonogramem czasowym czuwali moderatorzy wszystkich odcinków, ponieważ „wykonanie programu XXXVII KK-SHRŁ – naszym nadrzędnym celem dla dobrobytu ogółu”. Jak się już wkrótce okazało ze swej roli wywiązywali się znakomicie. Tuż po rozpoczęciu plenarnej sesji zjazdu można było dostrzec zafrasowane i lekko zaniepokojone oblicze Pana Tomasza Kulikowskiego (fot. 4). Moderatorowi tego panelu obaw przysporzyła kwestia… zaopatrzenia… Wystarczy nam tej wody, czy nie…? Oto jest pytanie (fot. 5)… W tak troskliwych i skrupulatnych rękach wszystkich moderatorów byliśmy więc bezpieczni. Można by rzec w rękach „przodowników pstrągowej pracy”… Uff…
  
I tak poszczególne bloki traktowały o rynku, reklamie, unijnych funduszach i projektach, przyszłości akwakultury, zagadnieniach zdrowotnych oraz technologii produkcji. Poznaliśmy również nieco świata i nowinek z branży paszowo – hodowlanego.
  
Pierwszy blok tematyczny związany z rynkiem poprowadził wspomniany już Pan Tomasz Kulikowski. Zgodnie z harmonogramem jako pierwszy na mównicę wyszedł Pan profesor Stanisław Bontemps. Jednak ku ogólnemu zaskoczeniu nie przedstawił wyników  „Analizy produkcji i sprzedaży pstrągów tęczowych w roku 2011” a przy dźwiękach utworu Franciszka Schuberta poświęconego pstrągowi podziękował wszystkim za wiele lat współpracy, radosne, jak i trudne chwile wśród pstrągowej braci oraz ze wzruszeniem życzył branży i ludziom z nią związanym sukcesów w przyszłości. Kiedy muzyka ucichła Pan Jacek Juchniewicz, w imieniu SPRŁ, uhonorował Pana profesora okolicznościową statuetką (fot. 6), życząc w bardzo ciepłych słowach wszelkiej pomyślności na przyszłość, dziękując za nieoceniony wkład w rozwój polskiego pstrągarstwa. Nie mogło być inaczej. Honori szacunek Królowi polskich statystyk pstrągowych bezwzględnie się należy…
  
Następnie Pan Andrzej Lirski przedstawił nieubłagane statystyki związane z produkcją pstrąga. Prelegent omówił różnice w wielkości produkcji w zależności od źródła pozyskania danych.
  
Kolejne zagadnienie poruszone w tym panelu dotyczyło perspektyw rozwoju przetwórstwa w Polsce z uwzględnieniem akwakultury. Problematykę tą przybliżył słuchaczom Pan Jerzy Safader. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb przedstawił aktualną sytuację w przetwórstwie oraz wyraził konieczność stworzenia konkurencyjnego produktu dla łososia norweskiego. Wg prelegenta jest to możliwe, jednak wymaga od pstrągarzy wyhodowania ryb o masie 3 kg, o wybarwieniu w skali + 14, dostaw minimum 20 ton, stworzenia wspólnej ubojni oraz uzyskania konkurencyjnej ceny. Wg Pana Prezesa to wystarczy a resztą, jak to ujął, zajmą się przetwórcy.
  
Drugi panel Szkolenia „Nadejszła chwila na pstrąga z grila” prowadzili wspólnie Pani Anna Pyć oraz Pan Ziemowit Pirtań. A że wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik – do samego końca trwało poważne ustalanie najdrobniejszych szczegółów tej części wykładów (fot. 7). Tematyka tego bloku skupiła się wokół reklamy i promocji pstrąga. Jako pierwsi głos zabrali przedstawiciele agencji reklamowej Brand New Heaven. Prelegenci omówili cele kampanii oraz dotychczasowe działania, ich efekty oraz społeczny oddźwięk podjętych działań. Przedstawili również wnioski wynikające z realizacji projektu, które wskazywały m.in. że grill będzie motywem przewodnim kampanii a klimaty rodem z PRLu motorem napędowym projektu. Dotyczy to muzyki, motoryzacji, mody a zostało to ujęte w akcji reklamowej i jej haśle przewodnim…„Nadejszła chwila na pstrąga z grila” A skoro już mowa o nieboszczce komunie – nie mogło się obyć bez permanentnej inwigilacji… (fot. 8).
  
Następnie głos zabrali Pani Agnieszka Zaremba oraz Pan Marcin Mikołajczak – przedstawiciele SPRŁ. Prelegenci dokonali oceny efektów kampanii, przedstawili wyniki weryfikacji jej założeń w terenie, wskazali też na płynące z niej korzyści. Wskazali również na możliwości promocji własnej działalności podmiotów związanych z pstrągarstwem oraz efekty przedłużenia kampanii. W tzw. międzyczasie gruchnęła wiadomość, że podobno w okolicy udało się zlokalizować filię słynnego bazaru Różyckiego. Oczywiście takiej okazji nie można było przepuścić… (fot. 9).
  
Kolejnym punktem trwającego panelu były dwa wystąpienia spięte klamrą „Promocja północ – południe”. Ze strony północy głos zabrała Pani Agnieszka Bartush (SPRŁ), natomiast ze strony południa zaprezentowała się Pani Magdalena Wojciechowska (LGR Opolszczyzna). Panie omówiły różne aspekty promocji w swoich regionach, wskazały też co hodowcy mogą uzyskać z kampanii promocyjnej pstrąga. Słuchacze mogli porównać schematy działań oraz efekty prowadzonych akcji promocyjnych.
  
Na zakończenie tego panelu głos zabrał Pan Tomasz Kulikowski, omawiając pozycję pstrągów w świetle badań rynkowych. Prelegent wskazał i omówił cztery podstawowe narzędzia oddziaływania na rynek pstrąga. Zaliczył tu kwestie dotyczące samego produktu, zmianę poziomu cen, zmiany w dystrybucji oraz promocję. Zaznaczył, iż ostatnie narzędzie zostało zauważone nie tylko przez konsumentów, ale też przez specjalistów od marketingu.
  
Wszystkie powyższe wystąpienia, choć merytorycznie idealnie zbilansowane, miały jedną drobną wadę. Traktowały mniej lub bardziej wprost o jedzeniu… Dla większości słuchaczy kontynuacja wykładów w tej sytuacji byłaby trudna do zniesienia… A wiadomo, Polak,  a do tego pstrągarz, głodny to zły… Przezornie więc organizatorzy pomyśleli w tym miejscu o przerwie obiadowej. Muszę przyznać, że ta część szkolenia była równie „pysznie” zbilansowana, jak jej rynkowo – merytoryczna poprzedniczka.
  
Kolejna sesja pierwszego dnia szkolenia dotyczyła finansowania w rybactwie a przewodniczył jej Pan Ziemowit Pirtań. Jako pierwszy głos zabrał Pan Piotr Dąbrowski (ARiMR) omawiając aktualny stan wdrażania Programu Operacyjnego. Prelegent opisał szczegółowo sytuację w poszczególnych osiach priorytetowych, skupiając się najbardziej na Osi 2 – Akwakultura, rybołówstwo śródlądowe, przetwórstwo i obrót produktami rybołówstwa i akwakultury. Przedstawił poszczególne środki a w nich limity finansowe, wartość zakontraktowanych projektów oraz zrealizowane płatności.
  
Kolejny prelegent – Igor Wawrzyniak (MRiRW) – omówił nowe fundusze w perspektywie 2014 – 2020. Przedstawił specyfikę oraz założenia finansowania. Wskazał i wyjaśnił podział środków na podstawie tzw. obiektywnych kryteriów jak poziomy zatrudnienia oraz produkcji.
  
Ostatnia sesja tego dnia pod przewodnictwem Pana Jacka Juchniewicza dotyczyła przyszłości akwakultury. Zanim jednak usłyszeliśmy pierwszy wykład doszło do dyskusji na bazie dwóch poprzednich, w których głównym „odpytywanym” okazał się Pan Janusz Wrona (MRiRW). Tematyka oraz dość gorąca atmosfera wokół sprawiły, że ta część szkolenia „nieco” się wydłużyła. Kiedy jednak wróciliśmy na utarte harmonogramem tory wykładowe głos zabrała Pani Anna Pyć (SPRŁ), przedstawiając stan aktualny, kierunki rozwoju oraz perspektywy rozwoju akwakultury. Wskazała na akwakulturę jako kluczowy element nowej reformy Wspólnej Polityki Rybackiej. Ponadto wskazała na konieczność ograniczenia biurokracji, odblokowania potencjału akwakultury śródlądowej, spójnego do niej podejścia oraz konsultacji w jej zakresie.
  
Następnie w imieniu Posła do PE Jarosława Wałęsy wystąpił Pan Arkadiusz Rozpędowski. Prelegent odczytał list Posła, w którym poruszane zostały kwestie kryzysu, problemów finansowych na światowych rynkach oraz wpływu tej sytuacji na realizację m.in. Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego na lata 2014 – 2020.
  
Ostatnim wykładem tego dnia było wystąpienie Pana Ziemowita Pirtania (SPRŁ) dotyczące strategii rozwoju akwakultury w Polsce. Wskazał na konieczność włączenia się SPRŁ w prace nad reformą oraz stworzenie tzw. bilansu otwarcia. Prelegent omówił również długoterminowe warianty rozwoju branży, podzielił je na etapy oraz przeanalizował korzyści, oraz ryzyko wynikające z wprowadzenia w życie poszczególnych wariantów.
  
Generalnie więc zmiany, zmiany, zmiany…, o których w kontekście pstrąga pisał nawet Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Skumbrie w tomacie”… Może nie wprost finansowe ale…
 

Raz do gazety "Słowo Niebieskie"
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł maluśki staruszek z pieskiem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
- Ja jestem król Władysław Łokietek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Siedziałem - mówi - długo w tej grocie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę... skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę w Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Na to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: - Jak to?
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Chce pan naprawić błędy systemu?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki dziesięć lat temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Także szlachetny. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie_
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Ach, co pan mówi? -jęknął Łokietek;
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał serwetę.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Znaczy się, muszę wracać do groty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli że pocierp, mój Władku złoty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

 

 

Po zakończeniu ostatniego tego dnia wykładu otwarta została dyskusja, która z oczywistych względów przerodziła się w długą wymianę merytorycznych ciosów niekiedy nawet podszytych emocjami… Wszak to życie przecież… Życie branży pstrągowej i ludzi
z nią związanych…
  
Po długim dniu obrad nadszedł czas na nieco lżejsze klimaty. Odbyły się bowiem Konkurs na potrawy z pstrąga (fot. 10 i 11) oraz Turniej Mioda. Co do turnieju to oczywiście przed każdym nieodzowny jest trening (fot. 12), szczególnie w tak zacnym gronie, aby później w pełnej powadze (fot. 13), a nawet przy próbie pozyskania przychylności sił wyższych (fot. 14) móc rozegrać właściwe zawody. A wszystko pod czujnym okiem sędziego „Ojca dyrektora” (fot. 15).
  
Poranek dnia następnego zdominowały tematy zdrowotne w panelu „Uwaga na wirusy”, któremu przewodniczył Pan Jacek Juchniewicz. Poruszony został temat IHN– przedstawiony przez Panią Magdalenę Stachnik (PIW – PIB), który wzbudził ogromne kontrowersje i emocje związane z wiarygodnością wyników badań a w rezultacie z konsekwencjami dla hodowców. Następnie pan Andrea Fabris przedstawił włoskie doświadczenia w kontroli infekcji IHN i VHS. Wskazał szczególnie na problemy związane z podziałem administracyjnym kraju oraz potrzebę integracji producentów rybackichoraz władz. W kwestiach prawnych związanych z urzędowym zwalczaniem chorób zakaźnych głos zabrał Pan Tomasz Aniulkiewicz przedstawiciel Kancelarii Radców Prawnych. Pośród tak istotnych i trudnych tematów mieliśmy odniesienie do twórczości ze szklanego ekranu tamtego okresu. Organizatorzy, poszukując bowiem właścicieli samochodów, którym groziło odholowanie, wyświetlili na forum rejestracje aut, czym wprost nawiązali do filmu ”Poszukiwany, poszukiwana” (fot. 16).
  
Kolejny panel szkolenia dotyczył technologii a jego moderatorem był Pan Mirosław Skołysz (SPRŁ). W pierwszym wystąpieniu Pana Marcina Sidoruka (UWM) poruszony został temat systemów gospodarowania wodą i ich wpływu na środowisko. Prelegent przedstawił i omówił m.in. wyniki analiz fizyko – chemicznych wody w związku z krotnością jej wykorzystania w obiektach pstrągowych. Następnie mieliśmy tandem prelegentów z ZHRŁ w Rutkach. Pani Joanna Grudniewska przedstawiła różne aspekty stosowania znanych i mniej znanych preparatów do dezynfekcji. Omówiła dostępność, skład, skuteczność oraz ograniczenia i zagrożenia w stosowaniu. Natomiast Pan Henryk Kuźmiński omówił temat samiczych populacji pstrąga tęczowego. Przedstawił możliwości uzyskania i hodowli populacji jednopłciowych, jakość gamet neosamców w zależności od wieku, budowy morfologicznej jąder, cyklu rozrodczego i rozcieńczenia spermy.
  
W kolejnym panelu „Wokół projektów”, który poprowadził Pan Radosław Kowalski (IRZBZ PAN) pierwszy głos zabrał Pan Ziemowit Pirtań (SPRŁ)omówiwszy kwestię mało przyjemną, ale nieuniknioną – a mianowicie podatki. Przedstawił fakty i mity z tym związane, wskazał płaszczyzny ciężkiej pracy, ale również i możliwe korzyści. Zwrócił też uwagę na aspekt bilansu otwarcia oraz rzetelności w prowadzeniu dokumentacji stawowo – hodowlanej.
  
Następnie Pan Maciej Dolata (INSPIRE) przedstawił założenia, cele oraz możliwe kierunki wdrażania projektu promocji sprzedaży bezpośredniej z uniwersalnym i nośnym hasłem „Nasi Rybacy”. Wg prelegenta po określeniu i zweryfikowaniu potrzeb różnych środowisk hodowców można połączyć interesy wszystkich hodowców w jedną całość pod  wspomnianym szyldem „Nasi Rybacy”.
Ostatni przed przerwą obiadową wykład, wygłosiła Pani Katarzyna Gorbaczow (SPRŁ). Dotyczył on unijnego projektu AQUALITY zmniejszającego koszty hodowców ryb poprzez stworzenie znormalizowanej technologii oraz multi-czujnika do pomiaru parametrów jakości wody.
  
Następnie wraz z Panami Radosławem Kowalskim oraz Ziemowitem Pirtaniem odwiedziliśmy odległą i egzotyczną Japonię, oraz mniej odległą, ale nie mniej egzotyczną Rumunię. Zobaczyliśmy, jak na żywo można skonsumować niewielką rybkę o wdzięcznej nazwie „tańcząca babka lodowa” oraz jak w Rumunii, kraju „bez wody” z powodzeniem można hodować ryby. Kolejnym punktem było wystąpienie Pani Anny Wiśniewskiej. Prelegentka przedstawiła założenia projektu „Gospodarka rybacka oparta na wiedzy” realizowanego na Wydziale Nauk o Środowisku (wcześniej Wydziale Ochrony Środowiska i Rybactwa) Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie. Pani Ania w formie ankiety poprosiła uczestników konferencji o opinie dotyczące możliwości współpracy, jej potrzeby, możliwości oraz kierunków rozwoju branży już na poziomie kształcenia studentów kierunku Rybactwo.
  
Na koniec merytorycznej części szkolenia wysłuchaliśmy przedstawicieli firm paszowych BioMar i Aller Aqua w związku z problemami surowcowymi do produkcji pasz dla ryb oraz w związku z systemem wielokrotnego wykorzystania wody. Głos zabrał również przedstawiciel firmy dezynfekcyjnej Bochemie.
  
Dwa dni… Duża dawka wykładów… Ale czy to już koniec…? Nie, zdecydowanie nie…
  
Przed nami była jeszcze uroczysta kolacja przy muzyce zespołu Blues Brothers (fot. 17). Tradycyjnie też licytowaliśmy fanty na rzecz ociemniałych dzieci z Lasek, począwszy od słynnej już „Bartlówki”, poprzez trunki o dużej rozpiętości zawartych rozweselaczy, termometr Galileusza a skończywszy na płycie Pana Mariusza Ryciaka z agencji reklamowej Brand New Heaven, który jak się okazało co najmniej tak samo świetnie śpiewa co „reklamuje” (fot. 18). Ogłoszone zostały również wyniki konkursu na potrawy z pstrąga (fot. 19) gdzie w kategorii pstrąg wędzony zwyciężył Mylof Centrum przed Mylof Biała oraz GR Charzykowy. Natomiast w konkursie na przysmaki z pstrąga zwyciężył pstrąg w zalewie słodko – kwaśnej, a dwa pozostałe miejsca na podium przypadły jasnej i ciemnej paściez pstrąga wędzonego. Czy coś jeszcze? Oczywiście… Miodowo znów zaszalał Pan Maciej Szczepankowski (fot.20) wyprzedzając Panów Malinowskiego i Dziewańskiego… A reszta niech pozostanie słodką tajemnicą uczestników. Liczyli się bowiem koledzy i przyjaciele z branży pstrągowej… Tej jedynej, niepowtarzalnej i wyjątkowej… I… A niech tam... Uchylając nieco rąbka wspomnianej słodyczy… Bawiliśmy się znakomicie. W parach (fot. 21 i 22), w grupie (fot. 23) czasem rubasznie (fot. 24) a czasem po prostu radośnie (fot. 25). Odwiedził nas „mafijny Boss” (fot. 26), przy którym miękli nawet najwięksi twardziele tłumacząc – co złego to nie ja (fot. 27). Zawieraliśmy różnego rodzaju sojusze jak jesiotrowo – lipieniowe (fot. 28) czy lipieniowo – lipieniowe (fot. 29) i ten sam tylko w szerszym gronie (fot. 30) dodatkowo w oślepiającym blasku Pani Kasi Wilczyńskiej. Oprócz tego delektowaliśmy się różnymi licytacyjnymi „wynalazkami”, po których niekiedy nawet odbarwiały się paznokcie (fot. 31). Okazało się również że moc branży pstrągowej umożliwia podróże w czasie. Bo jak inaczej nazwać inspirację dla Roberta Gawlińskiego z zespołu Wilki, który w 2006 roku stworzył piosenkę ze słowami: „tańczyłaś boso, byłaś jak natchniona…”? (fot. 32). Oprócz tego czasami nieco na siebie krzyczeliśmy (fot. 33), próbowaliśmy „strzelić barana z przytupem” (fot. 34) czy zwyczajnie „dać nogę z parkietu” (fot. 35). Bawiliśmy się jak pracujemy – intensywnie i z pasją (fot. 36; 37 i 38). By móc później odpocząć (fot. 39; 40 i 41) lub wtulić się w bezpieczne ramiona (fot. 42). Do zobaczenia za rok… Oby w podobnie radosnym usposobieniu (fot. 43) „Z godnym dorobkiem w lata następne”